REAKTYWACJA
Po długich i ciężkich miesiącach blog dostaje drugą szansę. Już wkrótce startujemy ponownie. W niedługim czasie zacznę publikować nowe posty, część rzeczy pozostanie niezmienione inne z kolei chciałbym całkowicie przebudować. Myślę, że pojawi się kilka na prawdę interesujących pomysłów zatem zapraszam do zaglądania.
Jak dało się zauważyć blog niestety popadł w całkowitą hibernację w ostatnim okresie. Tym bardziej byłem zdziwiony kilka dni temu gdy logowałem się do statystyk, maila i panelu. Okazało się, że liczba odwiedzających drastycznie wzrosła. Przepraszam również wszystkich, którym nie odpisałem na maile oraz komentarze. Z czasem postaram się to nadrobić.
Udało mi się również pozyskać sponsora, który myślę, że przyczyni się do podniesienia jakości mojej relacji.

Niestety dziś już wiem, że bloga nie dam rady prowadzić tak jakbym chciał. Próbowałem kupować teksty w kilku firmach aby zamieścić trochę merytorycznej treści ale niestety żaden z nich nie okazał się na tyle dobry by móc kształtować pogląd na odchudzanie, a o ich merytoryce nawet nie wspomnę. Serwis na pewno nie zniknie i będzie prowadzony w dotychczasowej formie choć nie tak jak sobie marzyłem.
Jak zwykle wpis z opóźnieniem, ale udało się w końcu coś napisać. Zapowiadałem, że to będzie najbardziej spektakularne podsumowanie jak do tej pory i niestety zapeszyłem. Choroba i prawdopodobnie skutki uboczne spalacza trochę pokrzyżowały mi plany ale jakiś tam efekt jest – ocenę pozostawiam Wam.
Tytułowy tydzień przerwy zakończył się dziś. Myślałem o nim na początku ubiegłego tygodnia, ale nie miałem pomysłu kiedy dać sobie tą chwilę na regenerację. Sprawa wyjaśniła się sama w środku tygodnia. Zaczęło się w czwartek od corocznego spotkania ze znajomymi. Jak zwykle nie żałowaliśmy sobie alkoholu – jadłem niezdrowo, ale pilnowałem by jeść mało. Naturalnie na drugi dzień miałem w planie kolejną sesję na siłowni – niestety, nie udało się. W piątek również nie poszedłem na siłownię – nie pamiętam już dlaczego, ale zapewne z błahego powodu. Postanowiłem, że w sobotę coś ze sobą zrobię i się poruszam – wybrałem Park Wodny – to była zła decyzja.
W tym wpisie chciałbym krótko przedstawić suplementy i odżywki, których postanowiłem użyć jako dodatków czy wspomagaczy w okresie redukcji. Przy wyborze kierowałem się głównie badaniami naukowymi i opiniami na temat każdego z produktów. Moim zdaniem trochę tego jest, ale jeśli przeglądacie czasem fora sportowe na pewno nie raz widzieliście, że ludzie potrafią brać tego na prawdę dużo.