Ała!!! – czyli pierwsze zakwasy
Zaczęło się. O ile dawniej lubiłem czuć ból po treningu, tak nigdy nienawidziłem tego uczucia gdy zaczynało się ćwiczyć po dłuższej przerwie. Jednym słowem dopadły mnie zakwasy. Z ich powodu wczorajszy trening aerobowy przeniosłem na dziś, a ten dzisiejszy na jutro. Wczoraj po prostu nie dało się praktycznie ruszać. Mimo, iż ból nie minął był na tyle znośny, że można było przemęczyć pierwsze minuty. Potem już nie było tak źle. W związku z powyższym postanowiłem udzielić Wam kilku rad jak radzić sobie z zakwasami.