Podsumowanie po 1 tygodniu
Nie powiem, żebym nie czekał na ten moment. Od 2 dni miałem ochotę się zważyć, ale wiedziałem, że robiąc to tylko raz na tydzień będę w stanie dłużej pociągnąć tego bloga. W odchudzaniu nie można pominąć aspektów psychologicznych bo to głównie psychika każe nam się poddać,a jeśli coś jest w stanie nas choćby w najmniejszym stopniu utrzymać w rygorze diety, treningów itp. należy z tego bezwzględnie korzystać.
Mnie osobiście motywuje to, że muszę się starać aby na koniec tygodnia wynik był zadowalający.
Witam serdecznie na moim blogu. Nazywam się Mateusz i od dziś będę Wam relacjonować wręcz na żywo moją przygodę z odchudzaniem. Codziennie będę fotografować swoje postępy i publikować na blogu w taki sposób, że będzie można widzieć jak zmienia się ciało każdego dnia. Będę się starać podawać jak najwięcej szczegółów treningu, diety, zmian proporcji ciała tak aby ktoś kto również się odchudza mógł czasem wyłapać jakiś „patent” i zaadoptować go w swojej walce z nadwagą. Jednak nie uważam się za eksperta w tej dziedzinie więc liczę również na Wasze rady w komentarzach i mailach.